• Wpisów: 29
  • Średnio co: 67 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 19:11
  • Licznik odwiedzin: 7 099 / 2027 dni
 
muamuax
 
Do tej pory ani razu nie byłam u dermatologa. Dlatego ze wszelkimi problemami związanymi ze skórą radziłam sobie sama przy małej pomocy wujka google ;)
Tą drogą odkryłam maść cynkową i maść z witamina A. O maści ichtiolowej czytałam parę razy na różnych blogach, forach itd. Natomiast nigdy nie wzbudziła ona u mnie na tyle dużego zapału, żebym wstają i pobiegła do najbliższej apteki. Ale jak to w życiu bywa musiało coś się wydarzyć, co spowodowało że maść ichtiolowa leży teraz obok innych mazideł na półce ;)
Przechodząc do meritum. Maść cynkowa 'przestała działać' , pryszcze robiły się coraz większe i to w najdziwniejszych miejscach.
Niech i będzie że moim ratunkiem ma teraz być ichtiolowa.


IMG_20121128_202711.jpg


IMG_20121128_202605.jpg


Właśnie mam ją na twarzy, i tak jak uprzedzał producent, potwornie śmierdzi. Chyba zaczyna mnie boleć głowa. Poza tym nic nie szczypie i skóra nie została ściągnięta.
Mam nadzieję, że mimo to maść ta ma więcej plusów niż minusow.

Przyjemność ta kosztowała mnie 1.81 zł za 20g. Czyli cena bajeczna :D

Miałyście jakieś doświadczenie z tą maścią? Proszę napiszcie mi, chce wiedzieć czy warto nadal wdychać te opary!

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego